Czy obwody wzmacniające wymagają do prawidłowego działania zasilania prądem stałym?
Ponieważ wzmacniacz tak naprawdę nie wzmocnił oryginalnego sygnału. Sygnał wyjściowy wzmacniacza składa się głównie z nowej energii odzyskanej z zasilacza i ma niewiele wspólnego ze wzmocnionym sygnałem. Tak zwane „wzmocnienie” to tylko iluzja.
Jako tranzystor, praca w stanie przełączającym jest równoznaczna z otwarciem dużego przełącznika małym prądem; W przypadku pracy w stanie wzmocnionym stopień otwarcia tego przełącznika będzie się różnić w zależności od zmiany tego małego prądu. „Właściwy” zasilacz, o którym wspomniał pytający, odnosi się do napięcia i prądu, jakie może zapewnić ten zasilacz, które powinno być większe niż napięcie i prąd we wzmocnionym sygnale. Ponieważ istotą „wzmocnienia” jest wprowadzenie nowej energii i synchroniczne uwolnienie energii tej nowej energii zgodnie ze wzorcem zmienności wzmocnionego sygnału i kilkukrotnej jego intensywności, a następnie wykorzystanie jej do „podszycia się” pod wzmocniony sygnał i wyprowadzenie go użytkownikowi (obciążenie). Oczywiście, jeśli zasilacz dostarczony przez wzmacniacz nie jest odpowiedni (np. użycie zasilacza o mocy 3 W do zasilania wzmacniacza o mocy 5 W), wzmacniacz nie będzie mógł działać prawidłowo.
Są to górne i dolne rezystory polaryzacji tranzystora, zapewniające napięcie bazowe wymagane do normalnej pracy tranzystora. R3 jest obciążeniem kolektora, a wzmocniony prąd wygeneruje tutaj spadek napięcia. To stale zmieniające się napięcie jest tak zwanym sygnałem „wzmocnionym”.






